środa, 17 kwietnia 2013

Prolog

LEAH

    Głusza. Odmieniec. Sympatyk. Amor deliria nervosa. Miłość.
    Te słowa napawają ludzi strachem. Boją się wypowiedzieć, którykolwiek z tych wyrazów.
    To zabawne.
    Te kilka liter, ułożonych w jedną, sensowną całość, powiedziane głośno nikomu nie może zrobić krzywdy. A oni są przerażeni.
    Ludzie po tamtej stronie ogrodzenia żyją w błędzie. Miłość nie jest chorobą. Jest wspaniałym uczuciem, które kształtuje nasz charakter.

    Kocham wiele osób. Kocham moją mamę. Kocham Kelly. Kocham każdą osobę z naszego azylu. Z każdym dniem darzę ich coraz większym uczuciem, nie potrafię nad tym zapanować. Po prostu tak jest i to jest piękne. Ktoś jest obok ciebie i obdarowuje cię miłością, nieważne kim jesteś.
    Każdy tutaj ma swoją historię.
    Niektórzy się tu urodzili. Niektórzy uciekli ze świata, gdzie wolność jest ograniczona.
Mnie uratowała mama. Podejrzewali, że sympatyzuje z Odmieńcami, ale nie mogli nic zrobić, bo była w ciąży. W końcu: każdy nowy człowiek jest potrzebny, aby nasz wyleczony i wspaniały kraj mógł się rozwijać. Zdążyła uciec ze mną zanim zabrali ją do wiezienia albo zanim zakończyliby jej żywot.
    Ledwo zipałyśmy, gdy nas znaleziono. Ale przeżyłyśmy, bo tak musiało być.
Niektóre zdarzenia są nam przeznaczone, a my nie wiemy dlaczego. Wcześniej czy później nasza misja zostanie ujawniona.
    Ja swojej jeszcze nie odkryłam, ale to zrobię. Wystarczy poczekać. Wystarczy dać losowi trochę czasu, aby nasze przeznaczenie się wypełniło.

EILEEN

    Czasami zastanawiam się jak żyli ludzie, gdy wszędzie panowała choroba. Jak udawało im się przetrwać? Może nie wiedzieli, że są zarażeni? Nie mogę wyobrazić sobie ludzi sprzed remedium. Ale jak mówi mój tata: „przeszłość jest nieważna, najważniejsze jest tu i teraz”, więc staram się nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnymi myślami.
Moja matka nie żyje. Zmarła przy porodzie. Teraz mieszkam z tatą i jego nową parą i ich dzieckiem.
    Ostatnio przestałam się zastanawiać jaka Ona była zanim umarła. Moim planem jest nie przywiązywać się do wspomnień i tych osób, które znam lub chciałabym poznać.
Nie wiem dlaczego to robię. Po remedium wszystko co dotychczas było ważne, stanie się niewartościowe. Nie wiem czy to dobrze. Ale wydaje mi się, że tak. W końcu władze i lekarze robią wszystko dla naszego bezpieczeństwa i zdrowia. Jak można im nie ufać?
Jeżeli oni są źli, to kto jest dobry? Komu zależy na naszym szczęściu jak nie im? Z takiego toku rozumowania można wyciągnąć tylko jeden wniosek: Odmieńcy.
    Ale oni się mylą. Coś co nas zabija nie może być wspaniałym doświadczeniem. Amor deliria nervosa zabiło wielu niewinnych ludzi, a Oni narażają się na chorobę d o b r o w o l n i e. Chłopcy i dziewczęta żyją wspólnie... dreszcz przechodzi mnie na samą myśl spotkania z niewyleczoną osobą płci przeciwnej, a Oni rozmawiają ze sobą, dotykają się – to straszne.
    Odmieńcy zbłądzili i trzeba im pomóc. Każdy człowiek się myli, ale każdą pomyłkę trzeba naprawić, bo inaczej ludzkość sama doprowadziłaby się do ruiny. My podajemy im „pomocną dłoń” i oferujemy remedium.
    My jesteśmy dobrzy, Oni pobłądzili.

___________________________________________________________________
Fanfick w świecie Delirium. Znając mnie jest pełno błędów, ale mam nadzieję, że znajdą się osoby, którym spodoba się moje opowiadanie. Czytających proszę o komentarze :3

13 komentarzy:

  1. jeju, ile ja czekałam na jakiś fanfick o Delirium! :3

    błędów nie dojrzałam, chyba że interpunkcyjne - a na takie nie zwracam uwagi. może się nie znam, ale początek jest taki dosyć.. schematyczny. jedna osoba zarażona, druga 'czysta' choć przed zabiegiem. ale czuję, że to pójdzie w trochę inną stronę, bo w końcu obie postacie do dziewczyny. myślę, że może się zrobić naprawdę oryginalnie :)

    czekam na pierwszy rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie mi sie podoba:) wkoncu ktos sie odwazyl na fanfick delirium!:D bede zagladac, zycze wytrwalosci i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. OO bardzo fajnie mi się to czytało ';)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba ;) czekam na pierwszy rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez obrazy ale ja tak nie lubię "Delirium" że żadna fanficki nie są dla mnie ;D Chociaż i tak przeczytałam to co napisałaś i Pani Lauren Olivier powinna się uczyć od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clary co Ty gadasz? Przeciez Lauren jest swietną pisarką, słyszałas kiedys o takiej historii jaką ona wymyśliła? Bo szczerze wątpie. A co do autorki bloga, fajnie napisane i jak na razie ciekawie sie zaczyna ale mimo wszytsko od Lauren to tylko my mozemy sie uczyc :)

      Usuń
    2. Clary miło mi, że tak uważasz, ale ja Lauren nigdy nie dorównam, bo ona pisze świetnie. I tak jak powiedziała osoba nade mną to my możemy się od niej uczyć. Jeżeli ktoś nie lubi książki to nie lubi też autora - tak już jest :)

      Usuń
    3. Znaczy ja nie chce Cie obrażać bo czekam juz na nastepny rozdział ze zniecierpliwieniem ;D
      Bardzo dobrze piszesz :D

      Usuń
  6. Podoba mi się początek. Podoba mi się, że wprowadziłaś (bo zakładam, że jesteś dziewczyną) dwa punkty widzenia. Podejrzewam, jak mniej więcej potoczy się historia, ale nic nie mówię. Może mnie zaskoczysz.

    Co do błędów, było ich niewiele i nie przeszkadzały za bardzo. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy nazwy. To, co piszesz to nie "fanfick", tylko "fanfic", skrót od fan fiction.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jestem dziewczyną :) A do "fanfick" to widziałam właśnie taką nazwę i nie wiedziałam, że jest niepoprawna, dobrze, że zwróciłaś moją uwagę na to, bo sama bym nie wiedziała :D

      Usuń
  7. na prawdę niezłe :) coś czuję, że będzie nawet ciekawsze od książki! Czekam na rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że postanowiłaś napisać o Delirium. Chętnie poczytam, czekam na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz. Wasze opinie są dla mnie bardzo ważne i mobilizują mnie do dalszego pisania! Miło by było, gdyby każdy zostawił coś po sobie, nawet krótki komentarz :))