LEAH
Głusza. Odmieniec.
Sympatyk. Amor deliria nervosa. Miłość.
Te słowa napawają
ludzi strachem. Boją się wypowiedzieć, którykolwiek z tych
wyrazów.
To zabawne.
Te kilka liter,
ułożonych w jedną, sensowną całość, powiedziane głośno
nikomu nie może zrobić krzywdy. A oni są przerażeni.
Ludzie po tamtej
stronie ogrodzenia żyją w błędzie. Miłość nie jest chorobą.
Jest wspaniałym uczuciem, które kształtuje nasz charakter.
Kocham wiele osób.
Kocham moją mamę. Kocham Kelly. Kocham każdą osobę z naszego
azylu. Z każdym dniem darzę ich coraz większym uczuciem, nie
potrafię nad tym zapanować. Po prostu tak jest i to jest piękne.
Ktoś jest obok ciebie i obdarowuje cię miłością, nieważne kim
jesteś.
Każdy tutaj ma swoją
historię.
Niektórzy się
tu urodzili. Niektórzy uciekli ze świata, gdzie wolność
jest ograniczona.
Mnie uratowała mama.
Podejrzewali, że sympatyzuje z Odmieńcami, ale nie mogli nic
zrobić, bo była w ciąży. W końcu: każdy nowy człowiek jest
potrzebny, aby nasz wyleczony i wspaniały kraj mógł się
rozwijać. Zdążyła uciec ze mną zanim zabrali ją do wiezienia
albo zanim zakończyliby jej żywot.
Ledwo zipałyśmy, gdy
nas znaleziono. Ale przeżyłyśmy, bo tak musiało być.
Niektóre
zdarzenia są nam przeznaczone, a my nie wiemy dlaczego. Wcześniej
czy później nasza misja zostanie ujawniona.
Ja swojej jeszcze nie
odkryłam, ale to zrobię. Wystarczy poczekać. Wystarczy dać losowi
trochę czasu, aby nasze przeznaczenie się wypełniło.
EILEEN
Czasami zastanawiam się
jak żyli ludzie, gdy wszędzie panowała choroba. Jak udawało im
się przetrwać? Może nie wiedzieli, że są zarażeni? Nie mogę
wyobrazić sobie ludzi sprzed remedium. Ale jak mówi mój
tata: „przeszłość jest nieważna, najważniejsze jest tu i
teraz”, więc staram się nie zaprzątać sobie głowy
niepotrzebnymi myślami.
Moja matka nie żyje.
Zmarła przy porodzie. Teraz mieszkam z tatą i jego nową parą i
ich dzieckiem.
Ostatnio przestałam
się zastanawiać jaka Ona była zanim umarła. Moim planem jest nie
przywiązywać się do wspomnień i tych osób, które
znam lub chciałabym poznać.
Nie wiem dlaczego to
robię. Po remedium wszystko co dotychczas było ważne, stanie się
niewartościowe. Nie wiem czy to dobrze. Ale wydaje mi się, że tak.
W końcu władze i lekarze robią wszystko dla naszego bezpieczeństwa
i zdrowia. Jak można im nie ufać?
Jeżeli oni są źli,
to kto jest dobry? Komu zależy na naszym szczęściu jak nie im? Z
takiego toku rozumowania można wyciągnąć tylko jeden wniosek:
Odmieńcy.
Ale oni się mylą. Coś
co nas zabija nie może być wspaniałym doświadczeniem. Amor
deliria nervosa zabiło wielu niewinnych ludzi, a Oni narażają się
na chorobę d o b r o w o l n i e. Chłopcy i dziewczęta żyją
wspólnie... dreszcz przechodzi mnie na samą myśl spotkania z
niewyleczoną osobą płci przeciwnej, a Oni rozmawiają ze sobą,
dotykają się – to straszne.
Odmieńcy zbłądzili i
trzeba im pomóc. Każdy człowiek się myli, ale każdą
pomyłkę trzeba naprawić, bo inaczej ludzkość sama doprowadziłaby
się do ruiny. My podajemy im „pomocną dłoń” i oferujemy
remedium.
My jesteśmy dobrzy,
Oni pobłądzili.
___________________________________________________________________
Fanfick w świecie Delirium. Znając mnie jest pełno błędów, ale mam nadzieję, że znajdą się osoby, którym spodoba się moje opowiadanie. Czytających proszę o komentarze :3
jeju, ile ja czekałam na jakiś fanfick o Delirium! :3
OdpowiedzUsuńbłędów nie dojrzałam, chyba że interpunkcyjne - a na takie nie zwracam uwagi. może się nie znam, ale początek jest taki dosyć.. schematyczny. jedna osoba zarażona, druga 'czysta' choć przed zabiegiem. ale czuję, że to pójdzie w trochę inną stronę, bo w końcu obie postacie do dziewczyny. myślę, że może się zrobić naprawdę oryginalnie :)
czekam na pierwszy rozdział ;)
strasznie mi sie podoba:) wkoncu ktos sie odwazyl na fanfick delirium!:D bede zagladac, zycze wytrwalosci i zapraszam do mnie:)
OdpowiedzUsuńJa chcę kolejną część!!
OdpowiedzUsuńOO bardzo fajnie mi się to czytało ';)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba ;) czekam na pierwszy rozdział.
OdpowiedzUsuńBez obrazy ale ja tak nie lubię "Delirium" że żadna fanficki nie są dla mnie ;D Chociaż i tak przeczytałam to co napisałaś i Pani Lauren Olivier powinna się uczyć od Ciebie ;)
OdpowiedzUsuńClary co Ty gadasz? Przeciez Lauren jest swietną pisarką, słyszałas kiedys o takiej historii jaką ona wymyśliła? Bo szczerze wątpie. A co do autorki bloga, fajnie napisane i jak na razie ciekawie sie zaczyna ale mimo wszytsko od Lauren to tylko my mozemy sie uczyc :)
UsuńClary miło mi, że tak uważasz, ale ja Lauren nigdy nie dorównam, bo ona pisze świetnie. I tak jak powiedziała osoba nade mną to my możemy się od niej uczyć. Jeżeli ktoś nie lubi książki to nie lubi też autora - tak już jest :)
UsuńZnaczy ja nie chce Cie obrażać bo czekam juz na nastepny rozdział ze zniecierpliwieniem ;D
UsuńBardzo dobrze piszesz :D
Podoba mi się początek. Podoba mi się, że wprowadziłaś (bo zakładam, że jesteś dziewczyną) dwa punkty widzenia. Podejrzewam, jak mniej więcej potoczy się historia, ale nic nie mówię. Może mnie zaskoczysz.
OdpowiedzUsuńCo do błędów, było ich niewiele i nie przeszkadzały za bardzo. Jedyne moje zastrzeżenie dotyczy nazwy. To, co piszesz to nie "fanfick", tylko "fanfic", skrót od fan fiction.
Tak, jestem dziewczyną :) A do "fanfick" to widziałam właśnie taką nazwę i nie wiedziałam, że jest niepoprawna, dobrze, że zwróciłaś moją uwagę na to, bo sama bym nie wiedziała :D
Usuńna prawdę niezłe :) coś czuję, że będzie nawet ciekawsze od książki! Czekam na rozdział!
OdpowiedzUsuńFajnie, że postanowiłaś napisać o Delirium. Chętnie poczytam, czekam na następny rozdział ;)
OdpowiedzUsuń